Kategoria: #Literatura

Dzielę się tutaj własnymi utworami, ale również przedrukami i tłumaczeniami. Bo transmedia muszą mieć przełożenie również w tekście pisanym.

  • Pułapka na negatywizm

    Pułapka na negatywizm

    Pułapka na negatywizm 26 kwietnia. Data w miesiącu, którego nie lubię. Przyroda budzi się do życia, ale najczęściej nic nie budzi się we mnie. Jednak tym razem było inaczej. Zaczęło się od zagadania do Michała na basenie, którego nigdy już potem nie zobaczyłem. Wcześniej podpadłbym pewnie…

  • One-man show

    One-man show

    One-man show Krystian chwycił po telefon i włączył aplikację, której nie używał prawie wcale – Telefon. Choć miał zawieszoną firmę, do października musiał wnioskować o e-doręczenia do kontaktu z urzędami i instytucjami publicznymi. Na początku myślał, że wystarczy mu jeden telefon, żeby wyjaśnić wszelkie wątpliwości,…

  • Legnica zachwyca

    Legnica zachwyca

    Legnica zachwyca Zachwyca, nie zachwyca Ona po prostu jest… W mojej pamięci jak Pirania która z biegiem lat Zamieniła się W welonka Jak zimowa ciemność, Którą rozświetliły Lipcowe wieczory ale mnie już tutaj nie ma Jestem Ale czasami Spotykam dawnych znajomych Babcię A teraz stoję…

  • Spokojnie, to tylko entuzjazm

    Spokojnie, to tylko entuzjazm

    Spokojnie, to tylko entuzjazm I kolejny raz. Dałem od siebie trochę więcej. Ale…spokojnie, to był tylko jego entuzjazm. Teraz już wiem, że „Gdzie mieszkasz”, „Co robisz w życiu” to pytania-minimum: minimum wkładu, minimum czegokolwiek. Już wiem, że kiedy pula „pytań-minimum” się wyczerpie, nie pozostanie już nic. Jak…

  • Oddech

    Oddech

    Oddech Kiedy wszystko inne wydaje się niepewne, oddech jest stały i niezawodny – Copilot Reklamowe szyldy Aldi, Rossmanna i Pepco przyjemnie rozjaśniały ciemność okolicy. Ludzie, jak mróweczki, spacerowali tam i z powrotem idąc lub odbierając swoje zamówienia z paczkomatu. Już dawno zapomniałem, jak wyglądało to…

  • Mój głos – Moje ja

    Mój głos – Moje ja

    Mój głos – Moje ja – Czasem zapominam, że mam głos. Tak rzadko z kimś rozmawiam. (@nikusiaa) Czasami,…nie…nie czasami, cały czas, od momentu kiedy się urodziłam, czy od momentu kiedy ty się urodziłxś, zapominam że mam płuca, żołądek, serce…Tak można byłoby wymieniać przez parę dobrych…

  • Zgadnij, kim jesteś

    Zgadnij, kim jesteś

    Zgadnij, kim jesteś — Czujesz się samotnie, dlatego że ukrywasz to, jaki jesteś naprawdę —@annalisowskacoach Mateusz szukał właśnie okularów, kiedy zegarek pokazywał 11:11. Jest już spóźniony na spotkanie z Angeliką, ale nie może wyjść bez swoich Polaroidów. Angelika siedzi cierpliwie na ławce i spogląda w…

  • Skarb ze Środy Śląskiej

    Skarb ze Środy Śląskiej

    Rok 1988 Jest ciężka, trochę zimna, chropowata. Każdy jej ząb jest czymś innym. Prawym palcem dotykam śląskiego orła, lewym…coś o zbliżonym kształcie. Waldek wychodzi z chłopakami na papierosa. Nie wiem, kiedy dokładnie wróci. Tymczasem ona jest moja. Na moment, kiedy ich nie ma, zamienię się w króla.…

  • I forgot about life without love (en/pl)

    I forgot about life without love (en/pl)

    — Wersja polska pod tekstem — Every day looked the same. Day became night, night became day. The nurses who took care of me had pleasant, feminine voices and moved almost silently in their slippers through the old hospital corridors. I wish I knew if I…

  • Chcę pokochać siebie i swoje życie

    Chcę pokochać siebie i swoje życie

    „Chcę pokochać siebie i swoje życie” — @xannnax48 „Nigdy się nie poddam” — moje myśli pierwszego dnia po powrocie z zagranicy. Anna czuła się dziś zupełnie sama – ulice Wrocławia trzęsły się pod naporem głośnych rozmów przyjaciół, rodzeństwa, również narzeczonych. Musiała omijać także całą resztę – chodzących…

  • Kobieta z garażu

    Kobieta z garażu

    Kobieta z garażu Nie musiałem brać lornetki, żeby wiedzieć że to ona – kobieta z garażu. Wychodziła właśnie ze swoją koleżanką, ubrana w czarną, skórzaną kurtkę, zawieszoną luźno na plecach. Niedługo potem szła środkiem ulicy Browarnej – tak jak Mojżesz kroczący przez rozstąpione Morze Czerwone.…

  • Zapomniana miłość

    Zapomniana miłość

    Zapomniana miłość „Wodo, marszczona w zefirowe plisy, Podobna egipskiej szacie! Światła prędkie, srebrzyste jak świergot skowrończy! O kalie dzikie, irysy, Wy, co się zaczynacie tam, gdzie ja się kończę…” – Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, „*** Wodo, marszczona w zefirowe plisy…” (z cyklu Akwatyki, V) Muszę napisać o…